czwartek, 26 lipca 2018

Rotawirus atakuje nagle

Rotawirus - czym jest, drogi zakażenia, objawy, leczenie, jak uniknąć zakażenia

Rotawirus budzi strach, zwłaszcza wśród rodziców małych dzieci. To właśnie rotawirus wywołuje biegunkę, gorączkę oraz wymioty, które dla najmłodszych często kończą się leczeniem w szpitalu. Czy można się skutecznie bronić przed groźnymi rotawirusami?
Dzieci są najbardziej narażone na zakażenie rotawirusem
Dzieci są najbardziej narażone na zakażenie rotawirusem (Shutterstock)
SPIS TREŚCI

1. Rotawirus - czym jest

Rotawirusy to grupa wirusów najczęściej odpowiadająca za infekcje układu pokarmowego wśród niemowląt i dzieci. Szczególnie narażone na zakażenie rotawirusem są dzieci między 6. miesiącem a 2. rokiem życia. Szacuje się, że prawie każde dziecko do 5. roku życia przeszło biegunkę wywołaną właśnie przez rotawirusy.

Rotawirus ma kolisty kształt i bardzo łatwo się przenosi. Rotawirus cechuje się dużą stabilnością w środowisku zewnętrznym, co oznacza, że rotawirus długo żyje poza organizmem człowieka na skażonych powierzchniach (nawet 2 miesiące), a zniszczeniu ulega dopiero po 30 minutach w temperaturze 60 stopni Celsjusza


Rotawirusy mogą się przenosić:

  • drogą pokarmową (poprzez żywność i wodę zanieczyszczoną tymi wirusami);
  • przez kontakt bezpośredni z osobą chorą (najczęściej drogą kropelkową, czyli przez kaszel, kichnięcie);
  • przez kontakt z zanieczyszczonymi wirusami przedmiotami i powierzchniami.
Rotawirus jest bardzo zakaźny, odporny na środki dezynfekujące (nie wystarczy mycie rąk wodą z mydłem), a na dłoniach żyje około 4 godzin. Z tych powodów bardzo łatwo o zakażenie rotawirusem, które może być niebezpieczne dla małych dzieci.

3. Rotawirus - objawy

Typowe objawy zakażenia rotawirusowego to:
  • wymioty – bardzo gwałtowne, trwają około 1–2 dni i najczęściej występują przed pojawieniem się kolejnych objawów;
  • biegunka – ostra (wypróżnienia nawet 20 razy w ciągu doby), luźne, wodniste stolce oraz stolce tryskające, może trwać kilka dni;
  • gorączka – bardzo wysoka, nawet 40 stopni Celsjusza.

4. Rotawirus - leczenie

Infekcja rotawirusem zwykle mija samoistnie, a leczenie opiera się głównie na nawadnianiu. Najgorzej zakażenie rotawirusem znoszą niemowlęta, ponieważ dużo częściej ulegają odwodnieniu (ze względu na niską wagę i trudności z podawaniem napojów). Z tego powodu bardzo często jest konieczna hospitalizacja i nawadnianie organizmu kroplówkami.
Dzieci należy uczyć dobrych nawyków, czyli dokładnego mycia rąk przed posiłkami, po powrocie do domu, po zabawie ze zwierzętami i po każdej wizycie w toalecie. Należy bardzo dokładnie myć owoce i warzywaoraz pilnować, by dziecko nie piło nieprzegotowanej wody. Higiena jest bardzo ważna w profilaktyce rotawirusa, ale nie daje stuprocentowej pewności na uniknięcie zakażenia rotawirusem.
Warto wiedzieć, że ryzyko infekcji rotawirusowej zmniejsza się, jeśli karmimy dziecko piersią. Wytworzone w ten sposób przeciwciała chronią bezbronny organizm maluszka. Najbardziej skuteczną metodą profilaktyczną jest szczepienie na rotawirusy.

czwartek, 19 lipca 2018

Pneumokoki

Pneumokoki, – co to właściwie jest?

Pneumokoki darmowe szczepienia
źródło: wikipedia.org
Niby każdy o nich słyszał, że zaleca się szczepić, ale skoro wszyscy wiedzą, to trochę wstyd pytać…Nic bardziej mylnego,  już sama nazwa może wprowadzić w błąd. To bakteria z grupy paciorkowców o łacińskiej nazwie Streptococcus pneumoniae, czyli tłumacząc dosłownie dwoinka zapalenia płuc. Została tak nazwana przez Ludwika Pasteura, ponieważ po raz pierwszy wyizolował ją u pacjenta chorującego właśnie na tą dolegliwość. Wbrew mianownictwu, bakteria może wywoływać różnego rodzaju inne, poważne zakażenia:
  • Ostre zapalenie zatok,
  • Zapalenie ucha środkowego,
  • Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet ropnia mózgu
  • Zapalenie szpiku,
  • Zapalenie stawów,
  • Zapalenie wsierdzia, osierdzia
  • Zapalenie otrzewnej,
  • Zapalenie tkanki łącznej,
  • Sepsę
Na inwazyjne choroby pneumokokowe w Polsce prawdopodobnie choruje rocznie 1 na 2200–5200 dzieci do 2. roku życia (ok. 130–320 ciężkich zachorowań rocznie). W rzeczywistości ta liczba jest prawdopodobnie większa, bo wielu przypadków nie identyfikuje się właściwie. Stąd właśnie pojawiło się szczepienie, by uniknąc poważnych zakażeń i hospitalizacji u maluszków.

Jak się zarażamy?

Bakteria jest bardzo rozpowszechniona, istnieje spora grupa nosicieli (około 60%populacji), którzy nie chorują na powyższe choroby(chyba, że ich odporność obniża się, wtedy sytuacja może zmienić się diametralnie i również oni są w grupie infekcyjnego ryzyka), mogąc jednocześnie zarażać innych.  Do zakażenia dochodzi droga kropelkową, czyli, gdy wdychamy bakterie, przebywając chociażby w tym samym pomieszczeniu, przy kontakcie bezpośrednim ze źródłem dwoinki. Dlatego ryzyko zwiększa się gdy maluch uczęszcza do żłobka, albo przedszkola, albo pozostaje pod opieką dziadków, czy opiekunki.

Czemu szczepimy dzieci?

Epidemiologia i statystyka wykazuje, że największe ryzyko wystąpienia powyższych ciężkich chorób wywołanych przez bakterie otoczkowe (pneumokoki, meningokoki, Hib) występuje u najmłodszych dzieci, głównie do 2 roku życia. W 2008 roku doszło do 6800 przypadków śmierci wśród dzieci europejskich do wieku lat 5(do tego wieku ryzyko powikłań jest najbardziej groźne), wywołanych tą bakterią. Wynika to, z jednej strony z budowy dwoinki i jej otoczki (na podstawie badań wykryto aż 80 rodzajów paciorkowca!) z drugiej– z niedojrzałości układu odporności i nieumiejętności walki zakażeniem. Jak na razie najskuteczniejszą i najbezpieczniejszą formą zapobiegania ciężkim formom choroby są szczepienia ochronne. Wpływają również na zmniejszenie zasiedlenia bakterii w nosogardle i liczby nosicieli. Co więcej bezpiecznie nie mogą czuć się dorośli powyżej 65 roku życia, czyli najczęściej dziadkowie opiekujący się maluszkami. Ponieważ w starszym wieku ponownie wzrasta ryzyko poważnego zakażenia spowodowanego dwoinką.